piątek, 31 maja 2013

Od Kingi

Okiem Kingi
Dzień jak inne dni...siedziałam pieszcząc Kicię. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
-Kto tam?-odezwałam się.
-Listonosz.-odpowiedział męski głos.
Otworzyłam drzwi.
-To dla pani.-powiedział wręczając mi wielki bukiet róż. Po czy odszedł.
W bukiecie leżał liścik:
,,Siemka. Od kiedy się wprowadziłaś coś we mnie drgnęło. To była miłość od pierwszego wejrzenia.

Twój cichy wielbiciel."
-Jakie to romantyczne.-powiedziałam do siebie. Kicia podeszła aby mi przypomnieć o pieszczotach.
-Kicia, uspokój się, to nie miejsce, nie czas na pieszczoty...
Włożyłam kwiaty do wazonu. listonosz poszedł, a ja wzięłam prysznic. To takie przyjemnie mieć wielbiciela...
Pod wieczór wyszłam na spacer.
-Siemka.-odezwał się zza mnie głos.-Nazywam się Patrycja.
-O Hej. Ja jestem Kinga.-odpowiedziałam.
-Mieszkasz tu? Możesz mnie przenocować? Matka znowu kłóci się z ojcem i mam dość!
-Dobra. A na ile?-zapytałam.
-Wystarczy jedna noc.-odparła.
-Okej.Pokarze Ci twój pokój.-weszłam razem z nią do domu.-Wybierz sobie pokój.
-Hmm..poproszę ten.-wskazała ręką na duży pokój z zielonymi ścianami.
-Dobrze. Czuj się jak w domu.-powiedziałam uprzejmie.
W nocy obudziła mnie głośna muzyka.
-Ej...!-krzyknęłam.
-Sorki Za głośną muzykę już ją wyłączam.
-Co ty! Ja uwielbiam muzykę! Mogę ją słuchać godzinami!
-To co impra?-Zapytała mnie Patrycja.
-No jasne że impra.
Przez całą noc balowaliśmy.

Okiem Patrycji
Rano miałam niezłego kaca. Kinga podobnie...
-Ojejku. Głowa mnie nawala. A cię?-Kinga zapytała.
-Mnie też boli...-wten usłyszałyśmy pukanie do drzwi. Otworzyłam je. Stanęli w nich..Liam Payne i Zayn Malik z 1D. OMG!!!!!
-Aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!
-Co się dzieje? Kto to?
-One Direction!-wrzasnęłam wpatrzona w chłopaków, którzy próbowali mnie uspokoić.
-Siema dziewczyny. Chcieliśmy was przywitać. Mieszkamy tuż obok. Chcieliśmy was zaprosić na wieczór...
-Jasne, że przyjdziemy! Jestem Patrycja! Kocham was!!!!!!
-Nie wiemy czy przyjdziemy. Spóźniliście się. Trza było przyjść wczoraj.
-Cicho Kinga!-podniosłam koszulkę, dając chłopkom do zrozumienia, by podpisali mi się na brzuchu. Akurat mieli długopisy w ręce. Oni czytają w moich myślach....
-Jakby co to jesteśmy nie daleko-powiedział Liam wskazując palcem na czerwony budynek.-Chcecie iść z nami?
-Ja idę.-oznajmiła Patrycja.
Ruszyłam za chłopakami. Kinga poszła z nami.......

Oczami Kingi.
W pewnej chwili zauważyłam Zayn'a. Dawał coś listonoszowi. Nie zauważyłam dokładnie co to, ale były to chyba białe lilie. Po czym doszedł do nas.
-Zayn mogę cię o coś zapytać?
-Jasne.
-Co dawałeś listonoszowi?
-Kwiaty dla mamy.
-OK.-powiedziałam.
Razem z Patrycją i chłopakami z 1D szlajaliśmy sie po miasteczku. Ja i Zayn oddaliliśmy się od nich.

Oczami Zayn'a
Było fajnie niebo gwiazdy i księżyc.
-Kinga...-zacząłem nie pewnie.-Mam pytanie.
-Tak?
-Czy.....

CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz