Kiedyś
byłam dziewczyną Zayna. Znaczy nie do końca dziewczyną ponieważ to była
ustawka. On był ze mną, żeby tak jakby rozsławic nasz zespół czyli
Little Mix. Nie chcieliśmy tego nawzajem ale modest nas do tego zmusił.
Ustawką był również związek Louisa i Eleanor. Ja od początku trwania One
DIrection właśnie podkochiwałam się w nim. W Louisie, ale musiałyśmy
wyjechac w trasę a to zakłuciło relacje między nami a chłopakami. Oni
zmienili numery telefonów a my nawet nie próbowałyśmy zdobyc tych
nowych.
Nareszcie wróciłyśy do Londydu, do rodziny. Miałyśmy "urlop" który będzie trwał kilka miesięcy. Tak więc postanowiłam wybrac się na spacer po ulicach Londynu. Przechodziłam sobie przez dzielnicę Piccadilly Circus i usiadłam sobie przy fontanie. Rozmyślałam nad moją rodziną.......przyjaciołmi. Gdy zobaczyli mnie moi fani od razu mnie otoczyli. Zaczęłam rozdawac autografy i robiłam sobie z nimi zdjęcia. Patrząc w aparat zauważyłam, że znad przeciwka idzie piętka chłopaków. Nie rozpoznałam ich od razu ale w końcu przypomniały mi się ich twarze. Ich głosy....to jak czochrałam ich czupryny.....hahahaha. Przedemną szedł BadBoy, Nialler, Lou, Hazza i Daddy. Podeszłam do nich. P: Chej chłopaki, zmieniliście się i to bardzo. Tak dawno was nie widziałam. - Przytuliłam każdego po koleji. Z: Perrie? P: Tak Zayn, to ja. Lo: Siemka Pez, co słychac? N: Jak tam wasz zespół? H: Zmieniłaś się. P: Dzięki chłopaki, nawet dobrze. A jak tam wasz zespół. Lo: Cały czas rozkwita, jeszcze przez kilka tygodni mamy wolne a potem wyruszamy w trasę. P: To fajnie, ja będę zmykac. Z: Perrie zaczdekaj. Jak chcesz to wpadnij dziś do nas. Urządzamy imprezę. Znaczy Lou urządza i nas zaprasza. P: Wpadlabym ale nie wiem gdzie. Lo: Masz - Louis podał mi swój adres. P: Dzięki, do zobaczenia. 1D: Pa Wieczorem tak jak obiecałam poszłam do chłopaków na imprezę. Ubrałam się w to: http://i.pinger.pl/pgr376/ae0f50190001a40451431c33/e88bd7853d795e6cabd439d7bd096b75.jpg Po pół godzinie dojechałam na miejsce. Zapukałam do drzwi. Odtworzył mi Lou, P: Hej, mogę wejśc? L: Jasne wchodź. Uśmiechnęłam się do Lou i weszłam. (Louis) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz