Postanowiłam się przeprowadzić, gdzieś w spokojniejsze miejsce. Nagłe napady fanów,porywanie Pusiosława...
-Spakujesz mnie.-powiedziałam do pokojówki. -A gdzie się Pani wybiera? -Przeprowadzam się. -A gdzie? -Tam gdzie jest spokojnie i nikt nie nęka Puszki. -To niech Pani spakuje kota, a ja Panią. Zaczęłam pakować Pusia. Oczywiście on mi w tym pomagał. Przynosił wszystkie swoje zabawki i to co najbardziej lubił....chrupki. Pokojówka spakowała mnie co do jednej rzeczy. Łącznie były 3 torby i dwie torby Puszki. Poleciałam. Poszłam z Puszkiem patrzeć łazienkę. Wyglądała tak: -Pusiu zobacz jaką masz dużą wannę.-powiedziałam. Puszek zaczął ocierać się o moje nogi. -Chodź teraz do sypialni. Wyglądała tak: W rogu stało legowisko dla kota: Poszliśmy do salonu: -Pięknie. Następnie do kuchni: Nagle przyszła jakaś kobieta. -Kim Pani jest? -Klara. Pani kucharka i sprzątaczka. -O to super. -Coś Pani sobie życzy? -Kawa. -Dobrze. Z mleczkiem, sypana? -Tak. Usiadłam na kanapie i czytałam gazetę. Nagle wszedł jakiś koleś.
-Hejka.
-Czy to ty? Liam?
-No. Jesteś ta nowa?
-Tak.
-To zapraszamy cię na nasz koncert.
-Z pewnością przyjdę.
Na koncercie było super. Rozmawiałam z chłopakami i poznałam dziewczyny Liama, Harrego i Zeyna. Od razu się polubiłyśmy. Ogółem było super.
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz