-Słuchaj -zaczął Zayn- Kinga czy chciałabyś być moją dziewczyną?
-Zayn, słuchaj ja nie wiem...-powiedziałam- Daj mi trochę czasu. Dobrze?
-Dobra. Ile go potrzebujesz? Chce terz abyś wiedziała że będziesz zawsze mym aniołem chociaż nie wiem co.
-Nie wiem dwa dni, jeden dzień. Dam Ci znać.-po tych słowach odeszłam.
Okiem Patrycji.
Kinga wróciła jakaś inna, taka zagubiona, może i smutna. Podeszłam do niej i zapytalam.
-Siemka. Co Ci się stało?
-A...Nie ważne.-odpowiedziała od nie chcenia.
-Chodzi o Zayna?-zapytałam się jej a Kinga tylko pokiwała głową na TAK.
Już miałam ją pytać co się tak w ogóle stało, lecz ktoś zapukał. Poszłam otworzyć...W drzwiach stał listonosz, z pięknym bukietem kwiatów lilii.
-Dzień dobry.
-Dzień dobry. Czy jest może pani Kinga?-zapytał.
-Tak, a co?
-To jest dla niej.-powiedział wręczając mi w ręce lilie.
-Od kogo to jest?-zapytałam z ciekawością.
-Nie mogę powiedzieć obowiązuje mnie tajemnica.-powiedział.
-Mów że!!!-wydarłam się na niego. A on uciekł w popłachu.
-Kinga!-krzyknęłam.
Okiem Kingi.
-Tak.- odpowiedziałam zbiegając ze schodów.
-Przesyłka dla ciebie.-po tych słowach wręczyła mi bukiet kwiatów.
-Od kogo one są?-zapytałam.
-Nie wiem. Listonosz kazał dać je tobie.-odpowiedziała.
W kwiatach było napisane: Znamy się, na pewno. Wiem że czasu potrzebujesz i ja to rozumie. Bardzo Cię kocham. Zawsze będziesz mym aniołem. Zawsze nim byłaś.
Twój cichy wielbiciel.
-Chyba już wiem kim jest mój wielbiciel.-powiedziałam z uśmiechem.Choć idziemy.- powiedziałam do Patrycji.
-Ale gdzie?-zapytała się.
-Do 1D.-odpowiedziałam jej.
Gdy byłyśmy pod drzwiami domu 1D zapukałam. Otworzył nam Harry.
-Siemka.-powiedział.
-Hej. Jest może Zayn?-powiedziałam.
-Tak. Wchodźcie.- po tych słowach weszłyśmy do ich domu, a Harry zawołał.-Zeyn!
Po paru minutach z góry zszedł Zayn.
-Hej Kinga.-powiedział.-O co chodzi?
-Wiesz, o co chodzi cichy wielbicielu.-powiedziałam.
-Aha. Jak się dowiedziałaś?-zapytał.
-Ja się skapnęłam po słowach Wiem że czasu potrzebujesz i po słowie Zawsze będziesz mym aniołem.-oznajmiłam mu.
-Dobra. I co teraz?-zapytał.
-Kocham cię Zayn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz